:: rozlewanie na stronie

:: wy też rozlejcie

:: rozlano 2002-2011

:: nocny stolik
Maleńkie lato S. Mrożek
RockMann W. Mann
Zniewolony umysł Cz. Miłosz
Historia piękna U. Eco
Twórcy D. J. Boorstin


:: wy
* * * * * * * *

:: odwiedzam
* * * * * * * * * * * * * * *




"Dlatego, że Annuszka już kupiła olej słonecznikowy i nie dość, że go kupiła, ale już go nawet rozlała..."

[2204] czerwony dywan i oklaski

Już jakiś czas temu skończył się 2011, a ja jeszcze nie zdążyłam podziękować stosownym władzom, że był miłoszowski. Za śmieszne pieniądze, w końcu - dostępne. Wszystko. Moja kolekcja, moje oko, serce, ucho i półka na książki karton na płyty są uradowane i wzruszone.
Franaszek z braku czasu czeka.


naprawdę olga 2012-01-08 13:32:31
skomentuj (0)
[2203] feel the breeze

Jak ktoś ma ochotę na tanią wycieczkę na Lazurowe Wybrzeże, serdecznie zapraszam na przejażdżkę nexią. Mecenas kupił mi olejek zapachowy do samochodu, zapach: morski. Który to postanowił się rozlać. W sumie nie wiem czy to bardziej Lazurowe, czy komora gazowa. Ale i tak zapraszam.

naprawdę olga 2012-01-07 23:50:06
skomentuj (0)
[2202] bells

Wychodzenie za mąż jawi mi się ciężkim i skomplikowanym, a tu jeszcze tylko 4 miesiące.
Dopadł mnie już syndrom kapryśnego potwora w bieli, nie podoba mi się żadna sukienka, nie mogę znaleźć butów, które będą pasowały do obu (dwa śluby - dwie sukienki, prawda). W sumie jedyne co mamy to lista gości, zaklepany termin nauk przedślubnych i wiadomy termin cywilnego, a ja już mam dość, chcę po prostu wyjść za mąż, proszę.

naprawdę olga 2012-01-07 01:12:29
skomentuj (1)
[2201] kwestia obwodu

Jeśli chodzi o moje poglądy na temat świąt i ogólnoreligijnego zrywu, to proszę, wróćmy do pogaństwa. Jest uzasadnione naukowo, a już na pewno mniej kaloryczne.

naprawdę olga 2011-12-26 22:18:28
skomentuj (0)
[2200] iGugl pokazuje mi, że jestem w miejscowości o nazwie Ochla.

Obecnie mam jedno marzenie. Znajdować się w bardzo nietrzeźwym miejscu i to z dala od kodeksu postępowania cywilnego. Ochla też może być, bo nazwa sugeruje jakąś miła libację, a w dodatku to pod Zieloną Górą, więc na pewno jest tam jakaś winnica.

naprawdę olga 2011-12-11 18:54:16
skomentuj (0)
[2199] dyskusja

Jestem mimowolnym uczestnikiem żywiołowej, wielowątkowej dyskusji w kwestii tego, czy w maju przyszłęgo roku wielkie wejście mam mieć z welonem, czy bez. Bo że suknia będzie biała i długa to już wiem.

Nie wiedziałam, że to takie emocjonujące.

naprawdę olga 2011-12-10 16:03:49
skomentuj (1)
[2198] oklaskując.

Wczoraj w Słowianinie, w tłumie tuż pod sceną, zachowywałam się tak skandalicznie głośno, niefrasobliwie i niepoważnie, że pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że nie widzieli mnie studenci lub przeciwnicy procesowi, ależ pani mecenas, pani magister, phi.

A w sumie to. Pies to drapał.

(Cloudy, jako człowiek rozeznany w temacie osób zgromadzonych na scenie na pewno potwierdzi, że zasłużyli jak nikt inny.)

PS Aczkolwiek to nie była moja bielizna.

naprawdę olga 2011-12-10 15:01:22
skomentuj (3)
[2197] wciąż

Mam czas na sen, mamo.

naprawdę olga 2011-12-04 22:48:23
skomentuj (0)
[2196] buzi buzi

Nawet nie wiem, czego się spodziewałam. Że po mojej wielkiej zeszłorocznej reakcji  - wybuchu radości (och jak wielkiej) rzuci mi się na szyję i zacznie gratulować?
Cóż, przez chwilę nawet tak. Krótką.

Mogła tylko już nic nie mówić, wolę żadne gratulacje, niż coś takiego.

naprawdę olga 2011-11-27 01:25:16
skomentuj (1)
[2195] babcia ma focha

Ponieważ odmówiłam zaczytywania się w podsunięty mi artukuł zamieszczony w jakże poważanym i profesjonalnym dzienniku Fakt, babcia ma focha. Artykuł był na temat odchudzania psów i kotów. Tak jak już wielokrotnie powtarzałam - kiedy będę odchudzać się sama, pójdę do dietetyka. Kiedy będzie trzeba zmniejszyć obwód Kazusa, pójdę do weterynarza.
Problem jest taki, że w związku z zamieszkiwaniem z nią pod jednym dachem prędzej niż dietetyka będę potrzebowała psychiatry.

naprawdę olga 2011-11-13 12:01:44
skomentuj (0)
[2194] być moją babcią ciąg dalszy

Bycie moją babcią musi być fascynujące.
Na przykład takei seriale. W ilościach porażających.
Ogląda to m jak ilość od zarania dziejów, wyczekuje na emisję, przeżywa, nie daj boże ktoś się pojawi w pokoju w trakcie - opowiada wszystkie wątki. A akurat w dniu, w którym główna bohaterka ginie roztrzaskawszy się o kartony - zapomniała obejrzeć.
I teraz chodzi i przeżywa.

naprawdę olga 2011-11-08 23:38:31
skomentuj (0)
[2193] final countdown

Z okazji sławetnej wypłaty postanowiłam popławić się w luksusach i nabyłam drogą kupna w popularnych delikatesach Biedronka - owoce żurawiny w białej czekoladzie. Otworzyłam, spróbowałam, zaaprobowałam i wyszłam z pokoju celem dokonania wieczornych ablucji.
Kiedy wróciłam, czułam, że coś się stało. Coś dziwnie wyglądały te żurawinki. I jakoś ich tak mniej jakoś tak. Prawdę krył dywan w pokoju obok.
Dni sierściucha są policzone.

naprawdę olga 2011-10-31 23:14:25
skomentuj (0)
[2192] same profity, nerwica za darmo

Bycie nauczycielem jak dotąd doceniłam dwa razy.
Pierwszy raz tydzień temu - kiedy po odebraniu legitymacji doczytałam, jakie i na co mam zniżki.
Drugi raz w dniu dzisiejszym, kiedy to okazało się, że prawdą są legendy, że wypłata przychodzi z góry.

naprawdę olga 2011-10-31 22:57:24
skomentuj (0)
[2191] taka refleksja

Moi rówieśnicy na potęgę (ale naprawdę: na potęgę) rodzą dzieci (ewentualnie im rodzą, jeśli akurat są płci bez odpowiedniego pojemnika).

Ja zamiast dzieci robię (khy khyyy powiedzmy) karierę, mam aplikację, dwa etaty, zlecenie, tolerancyjnego narzeczonego (zupełnie nie pasuje do wyliczanki, powinnam być wyzwoloną singielką), kota (soooo single) i dobre tabletki anty.

I tak mnie tylko czasem gryzie, że może to mój błąd.

Ale kocham swoje życie tak bardzo, że aż do bólu.

naprawdę olga 2011-10-26 23:45:07
skomentuj (2)
[2190] hmm

Czy Dzień Edukacji Narodowej dotyczy też pracowników uczelni? Dostałam życzenia i nie wiem, jak się odnieść.

Jako ta nadgorliwa dwukierunkowa studiowałam sześć lat. Letni semestr ostatniego roku akademickiego prowadziłam już zajęcia na najmłodszej polskiej uczelni, więc przejście między pozycją twarzą do orzełka (jak to mówiła anglistka w liceum) a wystawianiem się do godła wiszącego nad tablicą swoim tyłem było dość płynne.

Mimo to jakoś ciężko mi się przestawić. Zwłaszcza że uczę na przykład moją koleżankę z klasy ze wspomnianego liceum.

naprawdę olga 2011-10-15 09:47:29
skomentuj (0)
[2189] kaskada przy sądzie siada

Annuszko, ty się musisz trochę po tym sądzie polansować ciuchami, bo jak założysz togę, to już nie będzie jak.

Doprawdy największym moim problemem to jest. W świecie otoczonym przez kobiety zawsze czułam się wyobcowana z tym moim dystansem do szmat, galerii handlowych i ogólnie pojętej zewnętrzności. Przecież idąc na rozprawę właśnie o tym myślę, czy moja sukienka robi wystarczający lans.

A od wczoraj mam tytuł europeisty.
A dzisiaj znowu spadł mi termin z wokandy, jestem z tego znana, w niesamowity sposób powoduję przedłużanie postępowań.

naprawdę olga 2011-09-30 22:27:37
skomentuj (1)
[2188] Neuwarp było

Zaiste piękne mamy lato tej jesieni.

naprawdę olga 2011-09-25 23:29:33
skomentuj (0)
[2187] or will we leave each other alone like this

Mój najbardziej wstydliwy sekret: płaczę za kazdym razem, jak słyszę Streets Of Philadelphia.

naprawdę olga 2011-09-20 23:30:24
skomentuj (0)
[2186] upiorny tydzień

Na jego koniec lampka wina - kołysanka dla dorosłych.

naprawdę olga 2011-09-09 22:35:29
skomentuj (0)
[2185] to do

Zaczęłam robić listę. Planować. Odliczać.

naprawdę olga 2011-09-06 00:17:49
skomentuj (0)
[2184] rzecz o prezentach

Mecenas, zwany przeze mnie uparcie konkubentem (pardon - narzeczonym) kupił mi prezent urodzinowy i tak go schował do szuflady z bielizną, że aż go znalazłam.

Urodziny za dwa tygodnie przypominam. Spalona miejscówka? Check.

Oczywiście został o znalezisku poinformowany, bo jeszcze prezent świąteczny rypnie w to samo miejsce, znowu go znajdę i znowu spartolę sobie niespodziankę.

W każdym razie prezent super, mówię wam. Jest on wypasionym w kosmos telefonem, a że moja stara szara komórka ledwo zipie i gubi klawisze, wpadłam na pomysł, że skoro już przyznałam się do znaleziska, to może by go tak wcześniej zaanektować?

To trułam. Od tygodnia chyba. Mecenaaasieeee, no daj wcześniej, no daj.

Nie dam, nie dam, dostaniesz go w urodziny, masz mieć niespodziankę, mimo że sama ją sobie zepsułaś. (Ja?! A kto go schował jak cioł?)

A akurat dzisiaj zbierał się grać w piłkę i stwierdził, że jednak ok. Da. I, prawie że zakładając buty, wręczył mi go bezceremonialnie, a ja pięknie och, Mecenasie, dziękuję jesteś cudowny, ojejujeju jaki ten telefon śliczny. I rozłożyłam się z nim na wyrze i gmeram. A Mecenas szykuje się do wyjścia.

Mój ryk "ODDAWAJ, K*WA ŁADOWARKĘ" złapał go jeszcze w przedpokoju.

Coś tam krzyczał na odchodne, że miałaś meić niespodziankę, to będziesz miała, nie wiem, słabo słyszałam, bo jakiś szlag mnie trafił i rzucił na uszy.

To mam piękny, nowy telefonik. Jego jedyną funkcją przez najbliższe dwa tygodnie będzie puszczanie pięknych, wypasionych zajączków, za którymi tak uroczo gania mój kot.

Jeśli ktoś nie daj bosz się śmieje z mojego neiszczęścia, niech go dopadnie grzybica i dywersja.

naprawdę olga 2011-08-01 19:36:36
skomentuj (1)
[2183] instrukcja obsługi życia, czyli jakim cudem ta kobieta jeszcze żyje

Ogłaszam konkurs pod tytułem "Bądź moją babcią".

Stan faktyczny:
- 73 lata
- ciężka cukrzyca
- dwa zawały
- nadciśnienie
- 110 kg żywej wagi
- po operacji czyszczenia naczyń krwionośnych szyjnych (były w 70% zapchane)
- żylaki
- naczynia krwionośne na nogach zapchane w 80% - nic z tym nei rób, bo "coś musi boleć"

Co zrobić ze swoim życiem?
- wychodź z domu raz w tygodniu - na zakupy do lidla (300 metrów); broń bosz nie bierz ze sobą okularów, mimo że jesteś dalekowidzem (bo po co widzieć, co kupujesz) i aparatu słuchowego, mimo że jestes bez niego głucha jak pień i nie słyszysz kasjera ani alarmu pożarowego;
- pal paczkę papierosów dziennie;
- wiedzę o świecie czerp z gazet pokroju Show, Faktu i Super Expressu, w przerwach między prasą a jedzeniem siedź cały dzień w jednym miejscu przed telewizorem oglądając sędzię Annę Marię na zmianę z W11, Detektywami, mam-talentami i serialami, szerokim łukiem omijając wszelkiego rodzaju wiadomości, programy popularnonaukowe, cokolwiek (jakie znowu zamachy, a gdzie?);
- swoją dietę skomponuj w następujący sposób:
a) białe pieczywo
b) masło
c) smażenie na głębokim oleju
d) makaron, ziemniaczki, mięsko tłuściutkie ze skórą
e) z warzywek to tylko pomidor - na białym pieczywie i centymetrowej warstwie masła
f) 3 kg mąki miesięcznie - placuszki na głębokim tłuszczu
g) odsmażaj wszystko, od kurczaka po makaron
h) ulubiona pora zjadania posiłku - 23:30 (dwie białe bułki z masłem + osmażane udko kurczaka)
i) smalec
j) makaronu jeszcze trochę
k) sól, dużo soli
- uważaj, że lepiej płacić rachunki w jakichś magicznych okienkach, ale przez internet to nie, bo to oszustwo i nie dojdą pieniądze;
- miej syf w domu bo przecież jestes tak zajęta siedzeniem przed telewizorem, że okien nie umyjesz przez 3 lata, podłogę raz na kwartał;
- stosuj strategię sprzątania: najpierw umyj podłogę do wiadra nalewając łyżkę wody, a potem rozmaż brud mopem; odkurz dopiero potem, nigdy na odwrót;
- oszczędzaj w najmniej spodziewanych sytuacjach - jednorazowe lateksowe rękawiczki diagnostyczne od synowej susz na suszarce i używaj do zdarcia, wygrzebuj śmieci ze śmietnika, żeby użyc worka na śmieci dwa razy, ale jak przyjeżdza mieszkająca 15 km od ciebie siostra z mężem na jeden wieczór - rób zakupy za 250 złotych i stój pół dnia przy garach, bo nie wypada podawać jednego posiłku. Potem, ponieważ dwa tygodnie po emeryturze nie masz za co żyć, pożyczaj pieniądze od sąsiadek, bo od wnuczki się wstydzisz;
- niech jedynym tematem, na jaki umiesz rozmawiać, będzie jedzenie;
- zadawaj pytania, nie słuchaj odpowiedzi, bo przygotowujesz kolejne.

Nie wiem, jak ona dożyła swojego wieku.

naprawdę olga 2011-07-29 18:50:42
skomentuj (0)
[2182] glan gigant i anonimowy zgon w polu buraków cukrowych



W więc! To jest glan gigant. Gramoliłam się na niego chwilę i niestety to też zostało uwiecznione, ale bez przesady.

Jest jeszcze moje ulubione, nieco filozoficzne zdjęcie, a na nim anonimowy zgon w polu buraków cukrowych.



naprawdę olga 2011-07-21 23:06:53
skomentuj (3)
[2181] gorzał, wino, stos...

Udało mi się odmoczyć brud po Jarocinie. Więc może napiszę.

W zeszłym roku na polu obok wejścia na teren festiwalu rosło standardowe zboże, nie pamiętam już w tej chwili, jakie. Służyło głównie zaspokajaniu potrzeb fizjologicznych związanych z dolnymi partiami układów: wydalniczego i pokarmowego. Co wstydliwsi zapuszczali się dość daleko.
Tegoroczna edycja upłynęła natomiast pod znakiem buraka cukrowego. Caluteńkie pole buraków i ludzie biegający z dyndającymi na naci roślinkami w promieniu kilometra - to było coś. Niektórzy jedli. Ktoś kiedyś próbował, tak na surowo?

Tegoroczne opaski były różowe. Różowe. Dla sporej części uczestników festiwalu był to zapewne pierwszy i ostatni epizod z tym kolorem na ciele, chyba że poparzenia słoneczne w pierwszym stadium też się liczą.


naprawdę olga 2011-07-20 09:36:29
skomentuj (1)
[2180] wyjazdy

- Pogoda w weekend ma być ch*j*wa.
- Tu, a w Świdwinie? Cholera wie.
- Ja tylko powtarzam za Kretem... może nie dosłownie, ale powtarzam!


naprawdę olga 2011-07-20 09:26:17
skomentuj (0)
[2179] dialog

- Jak on ci się zazwyczaj śni?
- W ogóle nieerotycznie. Ostatni mój erotyczny sen był z Johnnym Deppem na środku Alei Wyzwolenia. A A. śni się rzadko i najczęściej w takich codziennych sytuacjach
- Widocznie niecodzienne sytuacje z nim to masz na co dzień.

naprawdę olga 2011-07-10 18:20:52
skomentuj (0)
[2178] moje życie składa się z dat

Dodo, kalendarz w telefonie, kalendarz w telefonie służbowym, terminarz służbowy mój, terminarz służbowy sekretariat, terminarz służbowy szef, kalendarz służbowy ściana, kalendarz w służbowym komputerze, kalendarz w moim komputerze, Kru-kalendarz-ścienny, kalendarz w przedpokoju, kalendarz w kuchni.

Ze wszystkich powyższych - w ciągu ostatnich siedmiu dni roboczych skorzystałam przynajmniej raz.

Chyba mam problem.

naprawdę olga 2011-07-10 12:03:00
skomentuj (0)
[2177] kejs

Kazus + weterynarz = siejemy panikę i sierść.

naprawdę olga 2011-07-10 12:00:43
skomentuj (0)
[2176] szcz

Zamiast "dopuszczalny" napisałam w piśmie "duposzczalny". Niedobrze. W końcu uczyli mnie anatomii.

naprawdę olga 2011-07-10 11:58:01
skomentuj (1)
[2175] grand great

Popełniłabym oczywiście sfrustrowaną notkę związaną z moim obecnym miejscem zamieszkania, ale może innym razem, w sumie rzadko tu bywam.

naprawdę olga 2011-07-10 10:41:22
skomentuj (0)