Strona główna

[2193] final countdown



Z okazji sławetnej wypłaty postanowiłam popławić się w luksusach i nabyłam drogą kupna w popularnych delikatesach Biedronka - owoce żurawiny w białej czekoladzie. Otworzyłam, spróbowałam, zaaprobowałam i wyszłam z pokoju celem dokonania wieczornych ablucji.
Kiedy wróciłam, czułam, że coś się stało. Coś dziwnie wyglądały te żurawinki. I jakoś ich tak mniej jakoś tak. Prawdę krył dywan w pokoju obok.
Dni sierściucha są policzone.

naprawdę olga 2011-10-31 23:14:25
skomentuj (0)